| Źródło: cloud9living.com |
Ponieważ już od jakiegoś czasu w drukarce kończył mi się toner to przygotowywałem się do zakupu. A ponieważ w firmie współpracujemy z jedną firmą oferującą zamienniki, to szybko wybrałem się do jej placówki. Nie będzie tajemnicą to, że firmą tą jest Pryzmat. Na początku zostałem bardzo miło zaskoczony obniżką ceny - produkt kosztował prawie 100 złotych mniej niż początkowo mnie informowano. Fajnie, ale oszczędność dla firmy. Ja zaś otrzymałem:
Prezent nr 1: opakowanie krówek
No fajnie, będzie coś słodkiego do przekąszenia. W międzyczasie pracownik przygotowuje fakturę i wczytuje kartę Payback:
Prezent nr 2: 220 punktów
Faktura prawie przygotowana, trzeba jeszcze sprawdzić dane. W międzyczasie pracownica znajduje specjalną, wytrzymałą torbę którą mogę spokojnie nieść zakupiony produkt a jednocześnie wybierać się z nią na zakupy.
Prezent nr 3: torba na zakupy
Ale to jeszcze nie wszystko. Pracownica wyskakuje na zaplecze i wyciąga dla mnie produkt gratisowy z poprzedniej promocji:
Prezent nr 4: torba termiczna
Dopiero w domu zauważam, że faktycznie może ona być przydatna - jest spora, a zbliżająca się wiosna i lato z pewnością będą wymagały schłodzonego piwa.
Ale zanim pojechałem do domu, zajechałem do MacDonalda. Ponieważ miałem ochotę na sałatkę (tak wiem, zamawianie sałatki w MacDonaldzie to jak proszenie prostytutki, żeby Cię przytuliła) to zamówiłem. Wersja Kurczak Premium. Po przygotowaniu zamówienia dostaję pytanie czy chcę otrzymać:
Prezent 5a: litrową butelkę CocaCola zero
Prezent 5b: jeden z czterech kubków promocyjnych
Wybieram kubek. Jadę już do domu. Jednak w planie mam jeszcze wizytę w Tesco, gdzie dzięki pożyczonej karcie ClubCard i zebranym przez kogoś naklejkom mogę kupić w promocyjnej cenie plecak marki Wenger - który jest wysokiej jakości i warto skorzystać z tej promocji (o czym informuje mnie bardzo dobry znajomy zatrudniony w charakterze menedżera Tesco) a jednocześnie wpisuje się to w moją chęć zakupu plecaka (zbierałem się do tego od jakiegoś czasu)
Prezent 6: Plecak Wenger za 68,99
Prezent 7: dodatkowe punkty ClubCard
Uff, w końcu koniec. Ale czy na pewno? Jeśli będę musiał pójść do sklepu po jakieś dodatkowe zakupy czy nie zaatakują mnie nowe, "bezpłatne" przedmioty? Bo przecież idąc do Żabki może się okazać, że mam już wystarczającą ilość punktów na otrzymanie bezpłatnej maskotki, w międzyczasie zatankuję paliwo na Lotosie, Orlenie lub BP i otrzymam bezpłatne punkty w prezencie.
Klęska urodzaju! :)
Oczywiście jestem świadom, że skądś koszty tych prezentów muszą zostać pokryte i jest to moja kieszeń. Czy jednak mam z tego nie korzystać? Przykład pierwszy związany jest z firmą, kosztów nie ponoszę ja, są więc gratis. W drugim przypadku kosztów nie ponoszę ja, bowiem cena nie zmieniła się wobec tej przed promocją. W trzecim przypadku kosztów nie ponoszę ja, bowiem kupuję produkt po atrakcyjnej cenie dzięki zniżkom zebranym przez inną osobę. Jeśli jeszcze zatankuję (służbowe!) auto to otrzymam dodatkowe punkty.
A co wy myślicie o tego rodzaju promocjach?