Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gruzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gruzja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 stycznia 2013

Polska oczami Gruzinki

Miałem ostatnio okazję poznać bardzo miłą dziewczynę z Gruzji. Nie wiem jak was, ale mnie ten kraj bardzo mocno interesuje i z chęcią się tam wybiorę. Zanim więc zaczniemy zbierać więcej informacji, chciałbym wam powiedzieć, czego ciekawego się dowiedziałem:

1) Rodzice są... starzy! Dokładnie taką informację uzyskałem od mojej znajomej, która pracuje z dziećmi. Była bardzo mocno zdziwiona widząc, ile lat mają ich rodzice. W Gruzji dzieci rodzi się w wieku mniej więcej dwudziestu lat (zgodnie z uzyskaną przeze mnie informacją). 30-35 lat, które jest powszechne u nas to zdecydowanie za dużo.

2) W Polsce jest... tanio! Aż nie chciało mi się wierzyć w to, co usłyszałem. I to nie dlatego, że jesteśmy drogim krajem, ale zawsze byłem przekonany, że jesteśmy krajem bardzo drogim w stosunku do Gruzji. W 2011 PKB per capita według parytetu siły nabywczej wynosiło tam 5.491$, co plasowało ten kraj na 112 miejscu według Wikipedii. Polska znalazła się na miejscu 44 z wartością 20.334$. Dla mnie ta informacja to szok.

3) Idąc dalej za ciosem, zacząłem się dowiadywać dlaczego jest tam tak drogo. Uzyskałem informację, że jej rodzice wraz z siostrą zarabiają w stolicy kraju, Tibilisi, około 4000 zł. Jest to zbyt mało, by utrzymać się na dobrym poziomie według uzyskanych przeze mnie informacji. Kolejny szok, bowiem w Polsce za tą kwotę można przeżyć raczej bez większych problemów.

4) Bardzo dobra jakość ubrań - to kolejna rzecz, na którą zwróciła uwagę moja rozmówczyni. Są one w Polsce nieco tańsze, jednak o wiele wyższej jakości niż w Gruzji, dzięki czemu bardzo chętnie korzysta z możliwości jakie dają nasze sklepy.

5) Ceny mieszkań - tu uzyskałem ciekawą informację, choć nie potwierdzoną (rozmówczyni nie była pewna). Stumetrowe mieszkanie w dobrym standardzie kosztuje w Gruzji 200 000 złotych zgodnie z tym, czego się dowiedziałem. Tu jestem w stanie zdecydowanie się zgodzić na taką wycenę ;)

Interesujące, prawda? Mam nadzieję, że kolejne rozmowy przyniosą jeszcze większą ilość przydatnych informacji.

P.S. Łódź jest bardzo brzydka w jej ocenie.

sobota, 24 marca 2012

Sezon autostopowy czas zacząć!

Wczoraj jechałem służbowo samochodem z Warszawy do jednej z miejscowości w województwie łódzkim. Po drodze, widząc uniesiony w górę kciuk zjechałem i zabrałem autostopowicza. Jak się okazało, tego samego dnia wieczorem rozpoczynał się ogólnopolski zjazd autostopowiczów w Rybniku. No i jakże by inaczej podróżować na takie spotkanie niż autostopem? Cała impreza oficjalnie nazywa się: "Autostop - początek sezonu autostopowego Rybnik 2012" i więcej informacji można znaleźć chociażby tu. A poniżej znajduje się plakat reklamujący całą imprezę:


Jak informują organizatorzy, obowiązkowe oprzyrządowanie to "duże ilości alkoholu, jedzenie i uśmiechu.:) [ewentualnie jeszcze karimatę, śpiwór i kasę]" więc impreza może być ciekawa. Jeśli ktoś ma jeszcze trochę czasu by wyruszyć na spotkanie do Rybnika - prawdopodobnie warto skorzystać i spędzić kilka zimnych marcowych nocy integrując się z innymi osobami lubiącymi trzymać palec w górze.

Jak się okazało mój pasażer podróżuje tak często autostopem, jak się tylko da. Zwiedził już Czechy, Słowację, Serbię, Chorwację czy Bośnię i Hercegowinę. Ale co mnie zaciekawiło to to, że jeszcze w tym roku wybiera się do Gruzji, Mołdawii i innych miejsc - życie autostopowicza będzie kwitło więc po całości. Jeżdżąc samochodem zabierajcie więc autostopowiczów - bo nas, kierowców to nic nie kosztuje, a osobom podróżującym bardzo uprzyjemnia życie. Pisałem już kiedyś post "Białoruś - raj na ziemi?" gdzie też opisywałem przygody autostopowicza. Warto zatrzymać się i podwieźć chociaż kawałek. O samym autostopie pewnie jeszcze kiedyś napisze więcej, nie mniej na prawie koniec dzisiejszego posta jeszcze piosenka znana chyba przez wszystkich podróżujących z plecakiem i mapą w ręku:


A już na sam koniec kilka szybkich rad:
- najlepiej nie podróżować po zmroku - po ciemku trudniej złapać stopa
- kciuk podnoś w górę w miejscu, gdzie kierowca może cię odpowiednio wcześniej zauważyć i ma gdzie zatrzymać samochód
- nie wyglądaj jak fleja - łatwiej znaleźć stopa wyglądając lepiej
- najgorzej łapie się stopa we dwóch, najłatwiej dziewczynom lub parze
- wskazane jest posiadanie kartki z nazwą miejscowości lub kierunkiem w którym zmierzasz
- uśmiechaj się!