Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 kwietnia 2014

Napiwki - mój głos w sprawie

Przed chwilą trafiłem na niezwykle ciekawy artykuł napisany przez Magdę: "Napiwki [ile i dlaczego tak dużo?]" - i podświadomie od razu poczułem się wywołany do tablicy. Więc jak to jest z tymi napiwkami?

Polska

Źródło: yourfriendlyneighborhoodbarista.files.wordpress.com
W naszym pięknym kraju możesz dać napiwek, możesz go nie dać. Dla mnie sprawa jest prosta: jeśli obsługuje mnie kobieta - a tak jest zazwyczaj - napiwek daję, jeśli kelnerka jest uśmiechnięta i nie mam nic do zarzucenia poziomowi obsługi. Jeśli dziewczyna zachowuje się jakby miała klienta gdzieś to nawet jeśli zjadłbym najlepsze danie, to zdecydowanie nie będzie ona zasługiwała na napiwek. Ale kucharz owszem. W przypadku mężczyzn mnie obsługujących napiwek daję wtedy, gdy obsługuje mnie on w sposób kompetentny - sugerując potrawy czy sprawdzając po ich podaniu czy wszystko jest ok. Gdy daję napiwek, zazwyczaj płacę gotówką i zaokrąglam rachunek w górę o kwotę nie mniejszą niż 10% - no ale też nie ma sensu dawać napiwku na poziomie 50 groszy jak kupuje się jedno piwo za piątaka.
A co gdy nie chcę dać napiwku, bo nie jestem zadowolony z obsługi? Płacę kartą - choć część firm umożliwia pobranie w ten sposób napiwku, to nie zdarzyło mi się nigdy, by kelner w naszym kraju się o niego upomniał.

Czechy

W Czechach, jak pisze Magda, napiwek jest wręcz wymagany. Absolutnie się z tym nie zgadzam! W tym kraju spędzam od 10 lat co najmniej 2 tygodnie w roku i jeszcze ani razu nie zdarzyło mi się, by ktokolwiek upomniał się o napiwek. A restauracje są wtedy podstawą mojego wyżywienia. Nie miałem takiej sytuacji ani w podrzędnym barze w małej miejscowości, ani w restauracji na poziomie w dużym mieście. A co do samego zostawiania napiwków - zazwyczaj jedzenie mi bardzo smakuje, więc płaconą kwotę zaokrąglam w górę. Ale jeśli zamawiam dwa piwa po 25 koron - raczej nie będę dawał dodatkowej gotówki kelnerowi.

Włochy

Byłem tam raz. Kilka wizyt w restauracjach, więc dużego porównania nie mam. Choć faktycznie podczas pobytu w Wenecji poruszyło mnie to, że w menu była informacja o obowiązkowym wynagrodzeniu kelnera - zazwyczaj więc rezygnowaliśmy z takich restauracji. 2 euro w przypadku wizyty kilku czy kilkunastu osób w restauracji, zwłaszcza jeśli zamawia się jedynie po kawałku pizzy czy kawie, jest faktycznie kwotą sporą. Ale to inna kultura i moja wizyta była w czasach studenckich, kiedy napiwki też dawało się mniejsze.

Macedonia

Tam byłem 2 razy - Magda nie pisze o tym kraju (wspomina za to Japonię oraz Węgry). Ze swojego doświadczenia napiszę, że nigdy nikt nie upomniał się o napiwek, a w dużej mierze to właśnie restauracje mnie żywiły. Jednak tam zazwyczaj napiwek zostawiałem. Dlaczego? Bo po prostu ceny są stosunkowo niskie i nie jest to problemem. Jeśli jesteśmy na wakacjach i płacimy za posiłek dla dwóch osób w restauracji 30 złotych, to nie ma problemu z dorzuceniem kilku dodatkowych. W Macedonii jest to szczególnie proste, bowiem najmniejszy banknot to 10 denarów, czyli jakieś 60-70 groszy. Możemy więc zostawić nawet niewielki napiwek. Co ważne, średnia pensja krajowa netto to w tym kraju mniej więcej tego, co połowa u nas. A jeśli jeszcze założymy, że kelner zarabia połowę średniej krajowej to wyjdzie na to, że jego miesięczne zarobki wyniosą 10 000 denarów. 100 denarów napiwku (6-7 złotych) da mu więc 1% miesięcznych dochodów. To tak, jakby kelner zarabiający w Polsce 1500 złotych netto dostał napiwek na poziomie 15 złotych.


Podsumowując, co kraj to obyczaj. Zazwyczaj lepiej zostawić napiwek podczas podróży zagranicznych, nawet niewielki. Szczególnie do krajów biedniejszych od naszego - takie jest moje założenie. A w Polsce - jak na wstępie.

P.S. Średni napiwek (uwzględniający cały miesiąc i wszystkich klientów) w przypadku dostawcy pizzy to około 3zł (Warszawa, 4-5 lat temu). Najlepszy w najlepszym miesiącu w roku wykonał ponad 1000 dostaw, więc napiwki spokojnie pokryły mu koszty paliwa i napraw auta, a wynagrodzenie z pizzerii było czystym dochodem (4,40 brutto za kurs + stawka godzinowa).

piątek, 7 czerwca 2013

Jak karmią w Zamościu?

Kontynuując poprzedni wpis, dziś chciałbym wam zaproponować coś więcej, niż tylko śniadanie w hotelowej (hostelowej? gościnno-pokojowej?) restauracji. Oto dwa dania, które miałem okazję spróbować podczas ostatniej wizyty w Zamościu i które całkiem przyjemnie połechtały podniebienie.

1) Piróg Biłgorajski w sosie kurkowym

Źródło: muzealna.com.pl

Pierwszy raz miałem okazję spróbować Piróg Biłgorajski, który dostępny jest w co najmniej kilku formach. Pomijając widoczne na obrazku warzywa, samo danie było dość smaczne. Dość smaczne, ponieważ osobiście nie przepadam za kaszą gryczaną, która jest sporym elementem tej potrawy. Jednak została ona przygotowana w taki sposób, że posmak kaszy gryczanej nie jest mocno dominujący i nawet ja byłem w stanie spałaszować sporą porcję. Zwłaszcza, że restauracja zdecydowała się podawać to danie z przepysznym sosem kurkowym, które choć pojawiły się z zamrażalnika, to i tak podnosiły walory smakowe dania. Na jesieni musi być jeszcze lepiej, kiedy Piróg Biłgorajski może być podawany ze świeżo zebranymi grzybkami... Pycha! Cena? Jeśli się nie mylę, to 17 złotych.

2) Specjał z Ormiańskiej ze schabu na grzankach i świeżych warzywach

Źródło: muzealna.com.pl

Drugim spróbowanym daniem był Specjał z Ormiańskiej. Na zdjęciu pokazana jest wersja ze schabem, jednak wyglądem prawie dokładnie przypomina wybraną przez nas wersję z kurczakiem. Kelner powiedział, że zdrowiej, a z jak powszechnie wiadomo lepiej z kelnerami nie dyskutować. To był dobry wybór. Mnóstwo warzyw w różnej postaci, a na środku dwie grzanki (zwykły chleb tostowy) ze sporym kawałkiem mięsa pokrytego bardzo dobrym sosem. Jeszcze lepsze danie niż Piróg Biłgorajski! Restauracja sprawiła się naprawdę nieźle! Cena? Za to danie zapłacimy nieco więcej, ale i tak cena jest jak najbardziej akceptowalna - 31 złotych za porcję, która zgodnie z menu waży pół kilograma...

3) Bonus - Piwo Zwierzyniec

Znajdujący się niedaleko Browar Zwierzyniec aktualnie nie prowadzi produkcji, ale piwo pod tą marką wytwarzane jest w Lublinie, w tym samym miejscu, gdzie warzy się Perłę. Ale smak pozostał, czego mogliśmy doznać zamawiając po kuflu zimnego Zwierzyńca do wspomnianych wyżej potraw. 6,5zł za 0,5l.

Źródło: tenpieknyswiat.pl

Obiad dla dwóch osób to wydatek w jednej z lepszych restauracji w Zamościu na poziomie 61 złotych. Całkiem przyjemna cena za dobre jedzenie. Jeśli mielibyście ochotę odwiedzić to samo miejsce co my, to śmiało mogę polecić wam Restaurację Muzealną. Ale restauracji jest w okolicy sporo i z pewnością znaleźć można wiele innych, ciekawych miejsc, jak to na Starym Mieście każdego miasta.

piątek, 29 marca 2013

Ceny w Czechach w 2013 roku część 8: inne produkty

Dziś przyszedł czas na ostatnią część w cyklu "Ceny w Czechach w 2013" dotyczącą produktów dostępnych w sklepach. Zostały mi do przygotowania jeszcze dwie części, ale związane są one już tylko i wyłącznie z cenami nieruchomości.

Poniżej przedstawiam ceny bardzo różnych produktów, których nie potrafiłem zakwalifikować do innych, wcześniej opisanych kategorii. Jak zwykle, korona w tym wyliczeniu jest warta prawie 17 groszy a ceny podane są zarówno w koronach jak i w złotówkach, w dwóch wersjach: promocyjnej i regularnej.



Kurs 0,169

Produkt Cena promocyjna Cena regularna Cena promocyjna w pln Cena regularna w pln
Mussli 1kg 45,90 CZK
7,76 zł
Mrożonka Wok Java 325g 24,95 CZK 49,90 CZK 4,22 zł 8,43 zł
Sałatka 100g 6,90 CZK
1,17 zł
Rogalik z makiem 70g 3,90 CZK 5,50 CZK 0,66 zł 0,93 zł
Śledzie zawijane 100g 9,90 CZK 12,90 CZK 1,67 zł 2,18 zł
Chleb Zabrdovicky 500g 19,90 CZK 29,90 CZK 3,36 zł 5,05 zł
Bułki Rhombig 5,90 CZK 8,90 CZK 1,00 zł 1,50 zł
Makaron Adriana 500g 18,90 CZK 29,90 CZK 3,19 zł 5,05 zł
Zupy w proszku Knorr 14,90 CZK 18,90 CZK 2,52 zł 3,19 zł
Przyprawy Vitana 20-35g 12,90 CZK 17,90 CZK 2,18 zł 3,03 zł
Olej słonecznikowy Lukana 1l 39,90 CZK 49,90 CZK 6,74 zł 8,43 zł
Keczup Otma 530g 21,90 CZK 26,90 CZK 3,70 zł 4,55 zł
Makaron 500g 8,50 CZK
1,44 zł
Pudding 38g 2,50 CZK
0,42 zł
Proszek do pieczenia 12g 0,90 CZK
0,15 zł
Cukier wanilinowy 20g 1,50 CZK
0,25 zł
Zupa w proszku 49g 15,90 CZK
2,69 zł
Folia aluminiowa 20m 21,90 CZK
3,70 zł
Strudel mrożony 600g 26,90 CZK
4,55 zł
Majonez 250ml 17,90 CZK
3,03 zł
Sos Tatarski 250ml 19,90 CZK
3,36 zł
Mąka 1kg 12,90 CZK
2,18 zł
Popcorn 100g 7,90 CZK
1,34 zł
Orchidea szt 149,90 CZK 229,00 CZK 25,33 zł 38,70 zł
Karma dla Kota Friskies 1,5kg 89,90 CZK 129,00 CZK 15,19 zł 21,80 zł
Witaminy Maxivita 17,90 CZK 28,90 CZK 3,03 zł 4,88 zł


Mam nadzieję, że ten i poprzednich siedem tekstów z cyklu pozwoli wam na dokładne poznanie cen, z jakimi musimy się spotkać u naszych południowych sąsiadów. Z pewnością ułatwi to przygotowanie wyjazdu na ferie, wakacje czy nawet weekend.

sobota, 23 marca 2013

Ceny w Czechach w 2013 roku część 7: napoje

Czas na dość ciekawe zestawienie, w którym znajdą się ceny napojów. Komentarz poniżej. Najpierw jeszcze krótkie przypomnienie:

Ceny podane są w koronach czeskich i złotówkach, przeliczone po kursie 0,17 zł za koronę. Do tego podane są dwa warianty cenowe - cena regularna oraz cena promocyjna, pobrana z gazetki reklamowej.




Kurs 0,169

Produkt Cena promocyjna Cena regularna Cena promocyjna w pln Cena regularna w pln
Woda Dorba Voda 1,5l 8,90 CZK 10,90 CZK 1,50 zł 1,84 zł
Woda Podebradka Proline 1,5l 9,90 CZK 14,90 CZK 1,67 zł 2,52 zł
Herbata Rauch Nativa 1,5l 27,90 CZK 36,90 CZK 4,72 zł 6,24 zł
Syrop Hello 0,7l 36,90 CZK 55,90 CZK 6,24 zł 9,45 zł
Napój Happy Day 2l 39,90 CZK 61,90 CZK 6,74 zł 10,46 zł
Coca Cola 2l 24,90 CZK 36,90 CZK 4,21 zł 6,24 zł
Coca Cola 1l 26,90 CZK
4,55 zł
Fanta 2l 24,90 CZK 36,90 CZK 4,21 zł 6,24 zł
Herbata owocowa Milford 45-80g 20,45 CZK 40,90 CZK 3,46 zł 6,91 zł
Herbata Ahmad 100g 65,90 CZK 91,90 CZK 11,14 zł 15,53 zł
Jihlavanka – kawa mielona 1kg 109,90 CZK 169,90 CZK 18,57 zł 28,71 zł
Kawa Tchibo Gold Selection 200g 99,90 CZK 169,00 CZK 16,88 zł 28,56 zł
Coca Cola 4x2l 89,90 CZK
15,19 zł


Na pierwszy rzut oka waszą uwagę powinna zwrócić dziwna sytuacja z ceną CocaColi. 1l droższy od 2l? Czeski błąd? Nie! To faktyczna sytuacja! Butelka dwulitrowa była dostępna w cenie promocyjnej a 1l nie. To sprawiło, że decydując się na zakup mniejszej ilości produktu płacimy... więcej!

Ogólnie rzecz biorąc, ceny napojów w Czechach są zbliżone do naszych. W niektórych wypadkach będą one niższe, w innych wyższe. Jeśli jednak chcemy się napić wody mineralnej - spokojnie znajdziemy taką za 2 złote. CocaCocola też nie kosztuje 15 złotych za litr, więc i tu nie będzie szoku.

No, chyba, że trafimy na sprzedawców CocaColi w butelkach 0,5l po 60 koron gdzieś w Pradze w upalne lato, wtedy uważajmy.



środa, 20 marca 2013

Ceny w Czechach w 2013 roku część 5: słodycze

Dziś czas na kolejną część cen, jakie obowiązują w Czechach. Tym razem wszystko na słodko. Spójrzcie, ile musimy zapłacić za poszczególne produkty. Ceny podane są zarówno w koronach jak i przeliczone na złotówki po kursie 0,17. Pokazane są dwie ceny: regularna (przed promocją) i promocyjna, obowiązująca w gazetkach reklamowych.




Kurs 0,169

Produkt Cena promocyjna Cena regularna Cena promocyjna w pln Cena regularna w pln
Krem orzechowy Orion 340g 53,90 CZK 66,90 CZK 9,11 zł 11,31 zł
Czekolada Orion 240g 49,90 CZK 59,90 CZK 8,43 zł 10,12 zł
Czekolada Studentska 49,90 CZK
8,43 zł
Biszkopt Kinder 29g 7,90 CZK 10,50 CZK 1,34 zł 1,77 zł
Ciasteczka BeBe mini 300g 47,90 CZK 59,90 CZK 8,10 zł 10,12 zł
Kinder niespodzianka 20g 14,90 CZK 25,90 CZK 2,52 zł 4,38 zł
Baton Kit Kat 31-45g 9,90 CZK 12,50 CZK 1,67 zł 2,11 zł
Wafelek Mila 50g 7,90 CZK 9,90 CZK 1,34 zł 1,67 zł
Baton Musli 25-30g 3,90 CZK
0,66 zł
Lody Carte d'Or 0,9-1l 89,90 CZK 118,90 CZK 15,19 zł 20,09 zł
Pierniczki 200g 14,90 CZK
2,52 zł
Pierniczki 500g 31,90 CZK
5,39 zł
Tort Marlena 800g 189,00 CZK 249,00 CZK 31,94 zł 42,08 zł
Serce truskawkowe 300g 44,90 CZK 58,90 CZK 7,59 zł 9,95 zł
Ciasteczka Trancetto cacao280g 39,90 CZK 52,90 CZK 6,74 zł 8,94 zł
Ciasto Vanocka 400g 26,90 CZK 34,90 CZK 4,55 zł 5,90 zł
Kinder Maxi King 35g 11,90 CZK 14,90 CZK 2,01 zł 2,52 zł
Paluszki 90g 9,90 CZK 13,90 CZK 1,67 zł 2,35 zł
Chipsy Bohemia 77g 15,90 CZK 19,90 CZK 2,69 zł 3,36 zł
Chipsy 150g 13,90 CZK
2,35 zł
Lód śnieżka 180ml 5,90 CZK
1,00 zł


Jak widać na powyższym przykładzie, wcale nie jest tanio. Czekolada Studentska jest produktem już wręcz luksusowym - kiedyś można było kupić jej całe mnóstwo po cenach niższych, niż Alpen Gold w Polsce (w przeliczeniu na 100 gram). Obecnie jest to prawdziwy rarytas. Podobnie jest z wieloma innymi artykułami tego typu. Słodycze, choć dobre, są raczej drogie. Nie zmienia to jednak faktu, że warto spróbować co najmniej kilku produktów - Chipsów (szczególnie prawdziwie tłustych), czekoladki Fiedorki czy Figaro. Dostępne jest też tam nasze Prince Polo - pod nazwą Siesta. Jest też wiele słodyczy, które są produkowane przez międzynarodowe koncerny i dostępne również i u nas.

I choć, jak czasem żartobliwie mawiam: "ze słodyczy, to ja tylko śledzie jadam", to właśnie nastał czas na coś faktycznie słodkiego :)

czwartek, 6 września 2012

Ceny warzyw, owoców i pieczywa w Czechach

Jeśli odwiedzacie Czechy a warzywa i owoce to wasze jedyne jedzenie to będzie kiepsko. Owoce i warzywa w tym górzystym kraju nie udają się za dobrze przez co są mniejsze, gorszej jakości i dużo droższe niż w naszym kraju. Nie uświadczycie również sałatki do dania obiadowego - przeważnie będzie to ćwiartka pomidora, dwa kawałki papryki i kilka kawałków kapusty przy drugim daniu. By dostać coś zielonego przeważnie trzeba zamawiać osobną sałatkę. Ceny są wysokie, nawet bardzo wysokie z porównaniu z naszymi. Niestety nie miałem okazji spisać większej ilości cen warzyw i owoców w Czechach jednak nie spodziewajcie się, że będą one niższe niż u nas. Poniżej kilka cen które udało mi się zapisać.

Ceny podane są oczywiście w koronach czeskich i przeliczone na złotówki po kursie 0,17zł za jedną koronę.

Nazwa produktu Cena w CZK Cena w PLN
Ogórki długie 1kg 9,90 CZK 1,68 zł
Oliwki Franz Josef 300g 28,50 CZK 4,85 zł
Fasola Heinz w puszce 415g 27,90 CZK 4,74 zł
Winogrona 1kg 39,90 CZK 6,78 zł
Jabłka zielone 1kg 29,90 CZK 5,08 zł
Jabłka 1kg 25,00 CZK 4,25 zł
Ziemniaki 1kg 8,90 CZK 1,51 zł
Pomidory cherry gałązka 500g 39,90 CZK 6,78 zł
Cebulka ze szczypiorkiem pęczek 12,90 CZK 2,19 zł
Ogórki konserwowe (Okurky delikates) 670g 34,90 CZK 5,93 zł
Soczewica z kiełbasą w puszce (Cocka s klobasou Hame) 400g 35,90 CZK 6,10 zł
Suszone owoce Goji (Kustovnice cinska – Goji) 100g 34,90 CZK 5,93 zł
Mrożony kalafior w panierce (Kvetak obalovany) 300g 49,90 CZK 8,48 zł
Mrożone ćwiartki ziemniaków (Americke brambory) 750g 55,90 CZK 9,50 zł
 
W przeciwieństwie do warzyw i owoców z czeskiego pieczywa można być zadowolonym. Najpopularniejsze rohliki - bułki w kształcie wyprostowanego rogala lub banana - kosztują bardzo niewiele i są całkiem niezłe dla osób, które nie lubią kminku. Dlaczego? Bo kminek w czeskich potrawach jest tak samo, lub nawet bardziej popularny niż piwo w knajpach. Kminek jest wszędzie. Sam osobiście na początku moich przygód z tym krajem kminku nie lubiłem a obecnie podczas wizyt chętnie zjem chleb z ta przyprawą. Warto również spróbować produkty piekarnicze z mięsem lub serem i mięsem - typu francouzsky rohlik. 

Nazwa produktu Cena w CZK Cena w PLN
Bułka pełnoziarnista (Bageta tmava) 50g 3,90 CZK 0,66 zł
Ciastko z jabłkiem (Listovy zavin) 155g 16,90 CZK 2,87 zł
Chleb (Sedlacki cheb) 800g 30,90 CZK 5,25 zł
Drożdżówka makowo-twarogowa (Kolac posvicensky) 200g 25,90 CZK 4,40 zł
Bagietki do pieczenia (Bagety k dopekani) 270g 23,90 CZK 4,06 zł
Bułka z parówką i serem (francouzsky rohlik) 15,90 CZK 2,70 zł
Kawałek pizzy z kiełbasą 140g 22,90 CZK 3,89 zł
Bułka pszenna (Rohlik) 1,50 CZK 0,26 zł
Bułka z serem 70g 6,90 CZK 1,17 zł
Chleb pszenno-żytni 570g 17,50 CZK 2,98 zł
Knedlik morawski 600g 25,90 CZK 4,40 zł

Jeśli się również nie mylę - czeski chleb ma magiczną moc wytrzymywania w świeżości sporo dłuższego okresu niż ten sprzedawany u nas. Dodatkowo, jeśli gdzieś przy jakiejś gospodzie w Czechach zobaczycie znak "Domaci cheb" - wejdźcie i spróbujcie. Ja niestety zawsze zapominam. Podobno warto!

środa, 5 września 2012

Ceny sera i przetworów mlecznych w Czechach


Nie wiem, czy to tylko moje spostrzeżenia czy również i ktoś z czytelników odważy się wypowiedzieć na ten temat, ale chyba Czesi mają całkiem niezłe sery. A co najmniej ich wybór jest tam dość spory. W zwykłym supermarkecie jest ich moim zdaniem zdecydowanie więcej niż w sklepach w naszym kraju. Być może to tylko moje subiektywne spostrzeżenie, ale nieśmiało wydaje mi się, że w Czechach sery zajmują częściowo pozycję mięsa. W tym sensie, że zastępują je. Mięso nie jest tam wysokiej jakości (w porównaniu z naszym) więc według moich przemyśleń nasi południowi sąsiedzi rekompensują sobie właśnie serem i przetworami mlecznymi braki jakościowe mięsa.

Jeśli komuś, kto był w Czechach każe się skojarzyć dwa słowa: "Czechy" oraz "ser" to automatycznie na usta ciśnie się "smażony ser". Spotkałem bardzo, bardzo wiele osób które go próbowały i chyba nie spotkałem nikogo komu by on nie smakował. A jest to bardzo proste danie: kawałek sera w panierce smażony w głębokim oleju lub pieczony w piecu wraz z frytkami, niewielką surówką i sosem tatarskim. Pycha. Zwłaszcza, że rodzajów tego dania jest wiele. Ser pleśniowy, mieszanka serów, szaszłyk serowy... Aż ślinka cieknie.

Ale Czeskie sery to nie tylko ten smażony. Są tam serki ołomunieckie, kozie, pleśniowe, zwykłe, niezwykłe... Wszystkie rodzaje serów spotkamy w Czechach. Jest też bardzo bogaty wybór produktów mlecznych - jogurtów część tych samych co u nas jednak większość to produkty miejscowe. Wybierać można w bardzo bogatej ofercie.

No i jak zawsze w tym cyklu, poniżej ceny sera i przetworów mlecznych w Czechach. Wszystkie ceny podane są w koronach czeskich i przeliczone na złotówki po kursie 0,17zł za 1 koronę czeską.

 
Nazwa produktu Cena w CZK Cena w PLN
Serek śmietankowy (Taveny sir Kiri) 100g 26,90 CZK 4,57 zł
Serek Apetito 150g 29,90 CZK 5,08 zł
Ser pleśniowy (Sedlacansky Hermelin) 100g 24,90 CZK 4,23 zł
Ser żółty Mimolette koule 40% 1kg 299,00 CZK 50,83 zł
Pasta serowa – pikantna (Pomazanka pikantni syrova) 100g 12,90 CZK 2,19 zł
Śmietana 12% (Smetana) 200g 15,90 CZK 2,70 zł
Pasta do smarowania kanapek (Pomezankove maslo) 150g 25,90 CZK 4,40 zł
Jogurt Lipanek Maxi (Lipanek Maxi) 130g 19,50 CZK 3,32 zł
Maślanka (Syrovatkowy napoj) 450g 22,50 CZK 3,83 zł
Jogurt Dobra Mama 120g 6,90 CZK 1,17 zł
Deser (Smetanovy Pohar) 150g 11,90 CZK 2,02 zł
Mleko 1,5% 1l 22,90 CZK 3,89 zł
Drink jogurtowy Ice Age 245g 13,90 CZK 2,36 zł
Jogurt Pribinacek 125g 19,90 CZK 3,38 zł
Jogurt Bio Matylda 110g 13,50 CZK 2,30 zł
Jogurt Dobre Rano! 185G 20,90 CZK 3,55 zł
Jogurt Florian Activ musli 150g 10,90 CZK 1,85 zł
Activia 6x120g 54,90 CZK 9,33 zł
Jogurt naturalny Zott 370g 19,90 CZK 3,38 zł
Śmietana 31% 200g 21,90 CZK 3,72 zł
Serek Almette 150g 28,90 CZK 4,91 zł
Twaróg Farmerski 500g 49,00 CZK 8,33 zł
Zottarella 250g 52,90 CZK 8,99 zł
Ser President Karel IV 90g 22,90 CZK 3,89 zł
Ser wędzony Jihocesky Eidam 1kg 199,00 CZK 33,83 zł
Serki topione Vesela Krova (Kiri) 140g 29,90 CZK 5,08 zł
Ser Gouda 48% 1kg 159,00 CZK 27,03 zł
Jogurt Florian 155g 10,90 CZK 1,85 zł
Ser Eidam w panierce do smażenia 200g 51,90 CZK 8,82 zł
Ser Korbacik wędzony 50g 14,90 CZK 2,53 zł


Ostatni na liście ser Korbacik jest chyba i u nas dostępny? Warkoczyk ze sznureczków serowych który całkiem nieźle pasuje do piwa. Spróbujcie!

wtorek, 4 września 2012

Ceny słodyczy w Czechach

Pewnie nie jedna i nie jeden z was, drodzy czytelnicy, zna czeskie słodycze. Najpopularniejsza jest oczywiście czekolada Studentska która przez wielu jest niesamowicie upragnionym dobrem i sam mam kilkoro znajomych, którzy na tabliczkę tej czekolady szczerzą zęby jak małe dziecko. Ale i moi w pełni już dorośli znajomi też potrafią przywieźć po dziesięć czy nawet dwadzieścia sztuk tej czekolady do naszego kraju. Tak tak, czekolada Studentska to prawdziwy hit pomimo tego, że w ostatnich latach potwornie zdrożała. Jeszcze nie tak dawno temu można ją było kupić za około 4 złote - czyli porównywalnie (w przeliczeniu na wagę) jak popularne u nas czekolady Alpen Gold. Jednak od jakiegoś czasu cena zdecydowanie rośnie. Dziś czekolada ta w standardowej ofercie sklepów kosztuje 47,90kc czyli jakieś 8,14zł. A waga? 180-200g czyli około 4zł za 100 gram. Drogo. Choć zdarzają się promocje. W jednym ze sklepów widziałem tą czekoladę po 33 korony a w innym co prawda po 47,90kc ale... dwie w cenie jednej. Chociaż był limit na zakup - kilka czy kilkanaście sztuk.

Opowieść o tej czekoladzie mogłaby mieć kilka stron ze względu na jej smaki, opakowania czy promocyjne serie limitowane. Jednak czeskie słodycze to nie tylko czekolada Studentska. Osobiście jakiś czas temu uwielbiałem kokosowy batonik Margot, obecnie jednak ubóstwiam bardzo niewielką ale niesamowicie przyjemną w smaku czekoladkę o nazwie Figaro. Wygląda niepozornie i nie każdy chce ją spróbować, jednak po chwili namowy osoba taka pochłania całą czekoladkę prosząc o kolejne. Uwaga, uzależnia! Podobnie jest w przypadku Lentilek - to niemalże obowiązkowy zakup podczas wizyty w Czechach. Znaleźć tam również możemy typowe okrągłe gumy do żucia, których u nas od dawna nie widziałem, batoniki Siesta które są produkowane przez firmę Olza (tak, tak, stare poczciwe Prince Polo). W ogóle trzeba powiedzieć, że dość sporo słodyczy w Czechach pochodzi z naszego kraju. Warto jednak próbować tych dostępnych za naszą południową granicą. Mimo, że za większość odpowiadają największe koncerny spożywcze świata, to jednak z każdej wizyty warto przywieźć choć garść słodyczy.

Poniżej przedstawiam ceny słodyczy w Czechach. Ceny przedstawione są w koronach oraz przeliczone na złotówki po kursie 0,17zł za 1 koronę.

Nazwa Cena w CZK Cena w PLN
Lody Pegas 900ml 72,90 CZK 12,39 zł
Baton Margot (Margot tycinky) 50g 11,50 CZK 1,96 zł
Baton 3 Bit XXL 51g 11,90 CZK 2,02 zł
Fidorka 30g 9,50 CZK 1,62 zł
Ciastko Napoli (Napoli oplatky) 5x25g 25,50 CZK 4,34 zł
Lizak Chupa Chups 12g 7,50 CZK 1,28 zł
Rożek z czekoladkami (Ledovka Beri Smoulove) 140g 41,90 CZK 7,12 zł
Napój Jupik 500ml 13,90 CZK 2,36 zł
Lentilky 28g 8,90 CZK 1,51 zł
Wafelek Horalky 50g 8,90 CZK 1,51 zł
Wafelek Minonky 50g 10,90 CZK 1,85 zł
Czekolada Milka 250-300g 69,90 CZK 11,88 zł
Donut z czekoladą 8,90 CZK 1,51 zł
Cukierki Anticci Extra Strong 19,50 CZK 3,32 zł
Czekolady Orion 240g 44,90 CZK 7,63 zł
Rogalik 7-days Double 60g 10,90 CZK 1,85 zł
Wafelek Siesta 36g 7,10 CZK 1,21 zł
Wafelek Kit-Kat 31-45g 11,90 CZK 2,02 zł
Woda smakowa Kubik 0,5l 13,90 CZK 2,36 zł
Żelki Jojo 80-90g 15,90 CZK 2,70 zł
Ciasteczko Be-Be Brumik 8,50 CZK 1,45 zł
Czekolada Toblerone 100g 32,90 CZK 5,59 zł
Orzechy w czekoladzie (Orisky v cokolade) 200-250g 39,90 CZK 6,78 zł
Wafelki (Oplatky) 130g 11,90 CZK 2,02 zł
Czekolada Studentska 200g 47,90 CZK 8,14 zł
Batonik Papita 8,20 CZK 1,39 zł
Czekolada mleczna Orion 100g 17,90 CZK 3,04 zł
Chipsy Straznicke 60g 9,90 CZK 1,68 zł
Pralinki Belgijskie 200g 35,90 CZK 6,10 zł
Chipsy ziemniaczane 200g 17,90 CZK 3,04 zł
Chipsy Bohemia Grande 75g 22,90 CZK 3,89 zł
Lody typu śnieżka (Ruska zmrzlina) 220ml 13,50 CZK 2,30 zł
Sorbet 230ml 34,90 CZK 5,93 zł
Bake Rolls 80g 16,90 CZK 2,87 zł
Czekoladka Figaro 7,90 CZK 1,34 zł

A, i jeszcze bym zapomniał Spróbujcie koniecznie chipsów Straznickich - zupełnie inne niż u nas, tłuściutkie i bardzo fajne do spróbowania - ale jeść ich codziennie raczej nie polecam. No i oczywiście Fidorki - okrągła przyjemność w kilku smakach. Życzę smacznego i sam zabieram się do spałaszowania Fidorki. Orzechowej. Mmmmm :)

niedziela, 10 czerwca 2012

Ceny w Czechach

Źródło: blogspot.com
Już jakiś czas temu obiecałem wam, że napiszę artykuł pod tytułem "ceny w Czechach". Mimo, że miałem okazję wyjazdu do naszych południowych sąsiadów na kilka godzin 16 czerwca to dopiero teraz znalazłem trochę czasu by napisać wam, jak wyglądają tytułowe ceny w Czechach. Na początku jeszcze krótka informacja: część płatności dokonałem kartą płatniczą, część (restauracja) gotówką. W kantorze w Cieszynie bardzo blisko granicy za sto koron czeskich zapłaciłem 17,05zł. Oznacza to, że jeśli chcecie ceny w Czechach przeliczyć na złotówki - wystarczy każdą z nich pomnożyć przez 0,17 i w przybliżeniu wyjdzie kwota w naszej walucie. Podane poniżej ceny obowiązywały w czeskim Cieszynie w supermarkecie Billa i jednej z tamtejszych restauracji.

Artykuły spożywcze:
Banany 1kg - 22,9kc
Ziemniaki młode 1kg - 22,9kc
Rogal 7 Days - 10,9kc
Bułka - 2,2kc
Chleb duży (dużo większy niż standardowe polskie chleby) - 25,9kc
Olej rzepakowy 1l - 25,9kc
Coca Cola 2l - 36,9kc
Czekolada Studentska - 47,9kc
Chipsy Lays solone 140g - 36,9kc
Mleko 1l - 17,9kc
Napój energetyczny - 9,9kc
Ser Eidam - 129kc/kg (na smażony ser)
Gumy Winterfresh - 11,9kc
Donut czekoladowy (w stylu amerykańskim) - 12,9kc
Shnitte (coś jak Knoppers, 5 sztuk - 24,9kc

Jak więc widać, ceny w Czechach wcale nie są niższe niż w naszym kraju. Aktualnie są one nieco wyższe niż u nas i należy mieć to na uwadze wybierając się do tego pięknego kraju. Różnice nie są jednak gigantyczne i koszty na miejscu nie powinny nas zniszczyć finansowo.

Alkohole:
Piwo Kozel - 11,9kc
Piwo Radegast Svetle - 11,9kc
Wino Beaujolais - 49,9kc (promocja
Wódka żołądkowa gorzka czysta de luxe (tak!) - 134,9kc

Czasy kiedy alkohol w tym kraju był dużo tańszy niż u nas bezpowrotnie minął. Ceny w Czechach są podnoszone na skutek regulacji unijnych i tamtejszych problemów budżetowych, alkohol jest więc w cenach porównywalnych do naszych. Piwo Radegast (moje ulubione0 kosztuje około dwóch złotych + 3kc kaucji za butelkę. Co ciekawe na miejscu była dostępna polska wódka. Warto jednak zwrócić uwagę na tamtejsze wina - w cenach niższych niż polskie dostępne są wina o wiele lepszej jakości. Dostępne są też w miejscowych sklepach (winiarniach) "wina z kija" lane prosto z beczki do butelek plastikowych. Są to najczęściej wina stołowe.

Restauracja:
Sałatka z kurczakiem 250g - 59kc
Smażony filet z kurczaka 150g - 74c
Smażony ser 100g - 56kc
Cztery rodzaje smażonego sera 160g - 86kc
Warkocz mięsny 300g - 175kc
Frytki 120g - 22kc
Naleśniki z owocami i bitą śmietaną - 48kc
Pizza hawajska (średnia) - 68kc
Pizza serowa (średnia) - 81kc
Sos tatarski 80g - 10kc

Odkąd pamiętam ceny w restauracjach się praktycznie nie zmieniają. Oczywiście ceny w Czechach są o wiele wyższe niż jeszcze kilka lat temu jeśli przeliczy się to na złotówki, jednak w koronach pozostają one niemalże na niezmienionym poziomie.

Interesują Cię w innych krajach? Sprawdź te strony!
Ceny w Mołdawii
Ceny w Tajlandii 


Edycja:

Ponieważ strona ta jest szczególnie chętnie odwiedzana przez internautów a zawiera jedynie podstawowe informacje, zapraszam na strony z informacjami o konkretnych cenach z 2012 roku:

Ceny alkoholu i papierosów w Czechach w 2012 roku
Ceny warzyw, owoców i pieczywa w Czechach  w 2012 roku
Ceny sera i przetworów mlecznych w Czechach w 2012 roku
Ceny słodyczy w Czechach w 2012 roku
Ceny mięsa, wędlin i ryb w Czechach w 2012 roku

W przygotowaniu są ceny w Czechach za rok 2013, będą one dostępne na stronie mniej więcej od połowy lutego 2013 roku - można jednak przyjąć, że ze względu na niską inflację u naszych południowych sąsiadów raczej znacząco się one nie zmienią w porównaniu z tymi z roku 2012.

wtorek, 15 maja 2012

Ceny w Tajlandii

Jakiś czas temu opisywałem wam ceny w Mołdawii, wspominałem też w postach o cenach w Macedonii czy na Malcie. W najbliższym czasie planuję króciutką wizytę w Czechach więc prawdopodobnie powstanie też artykuł o tym, jakie są ceny w Czechach. Dziś jednak post na który długo osobiście czekałem. Jednym z czytywanych przeze mnie dość intensywne blogów jest ten, który pisze Maciej Klimowicz - jest to skokwbokblog.com który prawdopodobnie wiele osób z tu bywających już zna, pozostałym gorąco polecam. Jakiś czas temu poprosiłem Macieja o pomoc w przygotowaniu tego posta - mianowicie chodziło mi o aktualne ceny w Tajlandii. Mieszka on w Bangkoku - więc możliwe, że na prowincji niektóre ceny są niższe, inne wyższe, ale dla rozeznania te podane poniżej są bardzo wartościowe.

W Tajlandii płacimy Bahtami (w Polsce mówi się również czasem: Bat) który aktualnie kosztuje około 10-11 groszy. Dla ułatwienia można więc podzielić ceny w Bahtach podane poniżej i będziemy mieć aktualne ceny w złotówkach. Jak się okaże - czasem są one sporo niższe niż u nas, czasem zaś sporo wyższe. Oto lista cen którą otrzymałem od Macieja:
Źródło: http://media.lunch.com

Piwo najtańsze – 35B za 0,33
Whiskey lokalna - 100B za małą butelkę, chyba 200ml.
Źródło: http://photos.igougo.com
Wino najtańsze – około 300B
Papierosy najtańsze +/- 40B
Papierosy normalna cena – 55-80 B
Gazeta lokalna – angielskojęzyczna 30-40B
Jajka – 35-45B za 10 sztuk
Masło - +/- 100 B
Mleko – 40B za 1l
Chleb – 20-40B – pieczywo tostowe
Jabłka – nie często spotykane, to owoc egzotyczny i przez to drogi. Ponad 100B za kg.
Pomidory – Przeważnie małe i nieciekawe – około 25-30B za kg
Ryż – Ryż kupuję gotowany, na ulicy – 10B za około 200g
Makaron – 70-90B za 0,5 kg spaghetti
Batonik – Snickers – 30B
Herbata – około 40-50B
Banany – około 20B za 1 Kkg
Filet z kurczaka kg - <100 za 1kg
Ser żółty – >200B.
Coca-cola – 25B za 1L
Sok 1l – 50-80B za 1l
Woda mineralna 1,5l – 15B za 1L, tylko niegazowana
Miód -100B za litr
Dzwonka łososia – +/- 300B za 1kg

Arbuz – 25-40B za pół

W kolejnej części pytałem Macieja o ceny w restauracjach i jego odpowiedź poprzedził komentarz:

"Pytanie co to jest restauracja – uliczna knajpa gdzie zjeść można za 40-50B, knajpa pod dachem gdzie ceny skaczą do powiedzmy 100, tania restauracja sieciowa (200-300 za posiłek), restauracja serwująca zachodnią kuchnię i bardziej wyszukane dania (+/1500B za osobę) czy restauracje ekskluzywne (1000 +++ od osoby bez napojów)."

Czyli różnice w cenach mogą być tu o wiele większe niż w naszym kraju. Spróbujmy jednak zobaczyć, jak ceny w Tajlandii wyglądają z punktu widzenia klienta restauracji:
 
Piwo – 70-120B
Pizza – 250B
Frytki – 50B
Zupa – od B w ulicznej knajpie do XXXX w ekskluzywnej restauracji
Posiłek dla jednej osoby – Od 40-50B na ulicy do XXXXX w ekskluzywnej knajpie
Coca-cola – 30B
herbata – 20B – przykładowo zielona herbata w japońskiej sieciówce
Kawa – 20B w kawiarni ulicznej, 100 w Starbucks
Set Menu w Knajpie japońskiej (mięso, ryż, zupa, dodatki) – 200B
Big Mac – 120B

Na podstawie powyższych informacji upada więc mit, że Tajlandia jest bardzo tanim krajem. Jednak należy pamiętać, że przedstawione ceny w Tajlandii dotyczą Bangkoku. W mniejszych miejscowościach czy na prowincji zarówno koszty życia, posiłku w restauracji czy wynajmu mieszkania powinny być korzystniejsze dla turystów czy osób zainteresowanych relokacją. 

Interesują Cię w innych krajach? Sprawdź te strony!
Ceny w Mołdawii
Ceny w Czechach 

środa, 28 marca 2012

Ceny w Mołdawii

Pisałem już o tym, że Mołdawia jest podobno najtańszym krajem w Europie. Pisałem również bardzo niedawno o tym, że wiozłem autostopem chłopaka zamierzającego odwiedzić w ten sam sposób Mołdawię w tym roku. Postanowiłem więc sprawdzić na różnych stronach internetowych jak wyglądają ceny tym kraju. Osobiście jeszcze w Mołdawii nie byłem, więc podane przeze mnie ceny są jedynie relacjami z tego, co wyczytałem na kilku-kilkunastu stronach, nie mniej powinny zarówno wam jak i mi dać obraz tego, czego można by się spodziewać podróżując do Mołdawii.

Na początek krótka informacja o kraju. Mołdawia to kraj o powierzchni równej mniej więcej 1/9 powierzchni Polski. Mieszka tam około 4,3mln ludzi. Graniczy ona z Ukrainą i Rumunią i część obywateli chciałaby połączenia kraju właśnie z Rumunią. Produkt krajowy brutto per capita wynosi tam około 2500$ (dane za 2008 rok) wobec ponad 13 000$ w naszym kraju (w 2011 roku). Widać więc wyraźną różnicę w PKB na mieszkańca. Polska jest ponad sześciokrotnie bogatsza uwzględniając jedynie ten wskaźnik. Więcej bardziej szczegółowych informacji można znaleźć chociażby w Wikipedii. Jeden Lej mołdawski to około 27 groszy.

Źródło: globtroter.pl

Przechodząc do cen, poniżej znajdują się znalezione przeze mnie informacje:*
Chleb - ceny od 0,20 € / bochenek (od ok 0,9zł w górę)
Mięso - 1 kg od 4 € (od około 17zł w górę)
Jajka 12szt - 4zł
Mleko - od 0,30 € (od 1,3zł)
Piwo - ceny od 0,50 € (od 2zł w górę)
Wino - od 1,5 € / 0,75 l (od 6,5zł za butelkę)
Wódka -od 1,5 € / 1l (od 6,5zł za 1l wódki!!!)
Ciastko tortowe -7,99-9,83 MD (około 2zł)
Bułka-3,85 MD (około 1zł)
Bułka zapiekana - 4,15 MD (około 1,1zł)
Herbata - 28,25 MD (około 7,5zł)
Piwo "Baltica" o,5l=14,10 MD (4zł)
Woda mineralna duża-8,15MD (2,2zł)
Papierosy-8 MD (2,2zł!!!)

Źródło: vinisfera.pl

W restauracji zapłacimy:
Obiad o restauracji 8-12 € (podobnie jak za obiad w naszym kraju, około 40zł)
Bakłażany faszerowane - ok 68 MD / kg (około 18zl/kg)
Cukinia faszerowana - jak wyżej
Wino Cohar -34 MD (około 9zł)
Pierogi - 20MD-40MD (5,4-10,8zł)
Frytki, ziemniaki - 12-25MD (3,2-6,5zł)
Pizza - od 1,7 € (od około 7zł)
Zupa-15-35MD (4-9,5zł)
Piwo-15-25MD (4-6,5zł)
Kawa-15-30MD (4-8zł)
Coca cola-8-12MD (2-3zł)
Kompot - 25MD (6,5zł)

Najbardziej rzucają się w oczy oczywiście ceny alkoholu - litr wódki za 6,5 złotego - czy papierosów - 4 złote za paczkę Marlboro. Ceny tych produktów są więc niesamowicie niskie jak na nasze warunki - wszystko w związku z brakiem wysokich podatków i akcyz nakładanych przez państwo. Jednak biorąc pod uwagę pozostałe ceny - kraj ten faktycznie wydaje się tańszy niż w Polsce. Różnice nie są kolosalne, jednak podejrzewam, że wprawionemu podróżnikowi znalezienie niższych cen tych samych produktów na miejscu nie nastręczałoby wielkich problemów. No a uwzględniając to, że średnia pensja (brutto) wynosi w Mołdawii około 250 dolarów miesięcznie a w naszym kraju jakieś 1250 dolarów - to z naszymi zarobkami mieszkaniem na miejscu można by całkiem nieźle podnieść swój poziom życia. Z taką średnią pensją Mołdawia jest więc najbiedniejszym krajem w Europie i jednym z najbiedniejszych na całym świecie. W końcu utrzymanie się za 8 dolarów dziennie byłoby u nas raczej ciężkie do wykonania. 30 złotych dziennie (i to brutto!) a z tego jeszcze trzeba pokryć koszty mieszkania, opłat z nim związanych i wszystkiego innego. Dopiero później można by myśleć o jedzeniu.

Faktycznie, kraj jest bardzo biedny i różnice dla kogoś z naszego kraju powinny być bardzo zauważalne. Nic, tylko planować wyjazd i ruszać na zwiedzanie Mołdawii.

Interesują Cię w innych krajach? Sprawdź te strony!
Ceny w Czechach
Ceny w Tajlandii


*Pisząc o cenach opierałem się głównie na voyageforum.pl i numbeo.com

wtorek, 20 marca 2012

Dlaczego czasem opłaca kupić się więcej?

Nasze codzienne życie opiera się na dokonywaniu wyborów. Zwłaszcza, jeśli chodzi o konieczność wyjścia na zakupy. Często promocje w sklepach nie są faktycznymi promocjami. Między innymi dlatego prawo w naszym kraju nakazuje podawanie ceny również w przeliczeniu na litr czy kilogram. Dziś będąc w sklepie zainteresowało mnie to, jak te ceny wpływają na nasze wydatki - zwłaszcza w przypadku dóbr które nie psują się szybko i mogą być przechowywane przez jakiś czas. Mój wybór padł na Coca Colę Zero - jest kilka opakowań, każde w innej cenie i będzie to bardzo dobry przykład kształtowania ceny przez wielkie firmy.

Jako informację na temat cen wykorzystam dwa źródła: pierwsze, to sklep internetowy a.pl w którym dostępnych jest 5 różnych opakowań tego produktu oraz sklep osiedlowy - w którym dostępne są dwa kolejne, z cenami sugerowanymi na opakowaniu. Produkty dostępne są w następujących formatach:

Puszka 0,33l (sklep internetowy) - cena 2,09zł - 6,33zł za litr
Butelka 0,5l (sklep internetowy) - cena 2,99zł - 5,98zł za litr
Butelka 1l (sklep internetowy) - cena 3,99zł - 3,99zł za litr
Butelka 1,5l (sklep osiedlowy) - cena 4,79zł - 3,19zł za litr
Butelka 2l (sklep internetowy) - cena 5,49zł - 2,75zł za litr
Butelka 2,5l (sklep osiedlowy) - cena 5,99zł - 2,40zł za litr
2x Butelka 4l (sklep internetowy) - cena 10,99zł - 2,75zł za litr

No i faktycznie - największe opakowanie wiąże się z najniższą ceną. Ale zobaczmy jeszcze coś ciekawszego: kupno butelki 2,5l zamiast 2l to dodatkowy koszt 0,50zł a więc koszt dodatkowego litra wynosi tylko 1zł. Zakup butelki 2l zamiast 1,5l to dodatkowy koszt 0,70zł więc dodatkowy litr kosztuje 1,40zł. Przejście z 1l na 1,5l to dodatkowy koszt 0,80zł więc dodatkowy litr kosztuje 1,60zł. No i przejście z butelki 0,5l na 1l to dodatkowy koszt 1zł więc dodatkowy litr kosztuje 2zł. Każde zwiększenie zakupu powoduje w tym przypadku, że płacimy mniej za jednostkę towaru. Najkorzystniejsze jest przejście z butelki 2l na 2,5l bo każdy dodatkowy litr (w przeliczeniu) kosztuje tylko złotówkę.

Źródło: bocian.co.uk


Dlaczego więc koncern nie sprzedaje tego produktu w opakowaniach różnej wielkości, ale po różnych cenach? W przypadku dóbr szybko zbywalnych (FMCG, fast moving consumer goods) często dokonujemy zakupów pod wpływem chwili i chcemy zaspokoić swoją aktualną potrzebę natychmiastowo. Dlatego właśnie kupujemy puszkę napoju - możemy ją wypić od razu i zaspokoić bardzo szybko pragnienie. Koszt ma mniejsze znaczenie i w efekcie płacimy dużo.

Innym elementem układanki jest to, że jeśli nawet weźmiemy pod uwagę cenę najtańszego litra - złotówkę - trzeba sprawdzić, co wchodzi w ten koszt. Oczywiście swoją marżę ma sklep. Do tego hurtownia, transport, pracownicy sklepu, pracownicy dostawcy, koszty fabryki gdzie z koncentratu i wody pracownicy wytwarzają napój lejąc go do butelek. I mnóstwo innych osób i przedsiębiorstw które pracowały po to, by wytworzyć plastik z którego zrobiona jest nakrętka, materiały i farby z których jest zrobiona etykieta czy w końcu tajemniczy skład koncentratu. Można więc powiedzieć, że do stworzenia jednej butelki napoju przyczyniło się kilka tysięcy osób na całym świecie. Milton Friedman opisał dokładnie ten tok myślenia w przypadku zwykłego ołówka:

 
No ale wracając do sedna problemu: czy opłaca się kupić więcej? Jak wskazuje powyższy przykład - czasem się opłaca. Firmy stosują różne metody różnicowania cen - w podanym przykładzie ostatnie pół litra napoju kosztowało 0,50zł a pojedyncza butelka o tej samej pojemności kosztuje 2,99zł. Warto się więc zastanowić nad cenami. Oczywiście trudno jest pić z butelki 2,5 litrowej podczas prowadzenia samochodu na autostradzie, ale w przypadku przygotowywania drinków na spotkaniu w domu jest to rozwiązanie najtańsze.

Jak już powiedziałem - wszystko zależy od ceny. Nie raz spotkałem się z promocją w stylu: kup dwa majonezy za 10,99zł, podczas gdy obok, dwa pojedyncze opakowania kosztują na przykład po 4,99zł za opakowanie. Kupując większą ilość, i to w promocji, musimy dołożyć do interesu. Tak jak na poniższym zdjęciu:

Źródło: wrzuta.pl
Powyższy przykład idealnie pokazuje, że czasem opłaca się kupować a czasem nie. Wprowadzenie promocji spowodowało podniesienie ceny puszki piwa o około 0,08zł. Przy większych zakupach proponuję więc zwrócenie uwagi na ceny w różnych sklepach, nie należy też jednak przesadzać i zawsze kupować tylko worki mąki i cukru po 50 kilogramów. Chodzi o to, by kupić taniej to, co i tak zużywamy w codziennym życiu. Koszty te i tak już ponosimy co miesiąc. Nie warto jednak kupować produktów których możemy nie zużyć - wtedy zepsują się i po prostu zapłacimy więcej wyrzucając niewykorzystaną część do śmieci. Tylko na ten temat można by napisać książkę - jednak wystarczy rozważnie robić zakupy by uniknąć zbędnych kosztów. Podejrzewam, że ten temat i tak kiedyś do nas wróci.

czwartek, 8 marca 2012

Cena życia w Warszawie

To, że wszyscy mówią, że w Warszawie jest drogo to prawda. Przez 4 lata mieszkałem w Warszawie i przywykłem wtedy do tamtejszych cen. Obecnie od ponad 2 lat nie mieszkam w stolicy, ale ze względów zawodowych bardzo często tu bywam. I zdecydowanie zauważam, że to do czego kiedyś byłem przyzwyczajony - teraz zaczyna mi przeszkadzać. Ceny w zwykłych sklepach są wysokie. Rzeczy podstawowe, jak mleko czy cokolwiek kupuje się na śniadanie są drogie zwłaszcza w miejscach, gdzie jest duże natężenie ruchu osób wracających z pracy. W centrum czy na Mokotowie - ceny są wysokie. Jeszcze w czasie gdy mieszkałem na Mokotowie - co jakiś czas robiliśmy duże zakupy w sklepie internetowym i wychodziło nas taniej niż w sklepie osiedlowym - no i jeszcze wszystko do domu przynieśli.


Źródło: oda.info.pl

Jeśli chodzi o restauracje - tu jest różnie. Są drogie restauracje, owszem. Przeciętnie ceny są wyższe niż w innych miastach w których bywam. Ale można spokojnie znaleźć restauracje o cenach "normalnych" - gdzie za obiad zapłacisz porównywalnie z innymi, mniejszymi miejscowościami - i dobrej jakości. Warto tu wspomnieć chociażby restaurację w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Bardzo zdziwiłem się zaś niedawno, kiedy zamawiałem danie z kebaba na wynos. Surówka, frytki no i oczywiście mięcho - koszt 26 złotych przy Alei Jana Pawła II. Dokładnie identyczny zestaw zamawiam czasem w Krakowie - koszt tam to 13 złotych. Czyli w Warszawie płacę 100% więcej! No niby racja - lokalizacja, ale niesmak pozostaje.

Dużym problemem w warszawskich sklepach i restauracjach - przynajmniej w mojej ocenie - jest duża polaryzacja w ich obciążeniu. Bardzo często zdarza się, że kolejki są tak duże, że wszystkiego się odechciewa. Zwłaszcza w klubach, pubach i restauracjach w okolicach weekendu, sklepach po południu czy spożywczakach w centrum w godzinach pracy. Innym zaś razem te same miejsca są tak puste, że strach wchodzić. Idealnie działa tutaj określenie godzin szczytu i dlatego wiele miejsc wprowadza "happy hours" by pozyskać klientów w innych godzinach.

Żródło: mojaszuflada.blox.pl

O cenach mieszkań w ogóle ciężko rozmawiać, o ile dla osób i rodzin od wielu lat pracujących i zarabiających w Warszawie ceny wydają się normalne, to w porównaniu z innymi miastami często powalają. Kawalerkę wynajmuje się często w stolicy za 1500zł + opłaty, w Łodzi w okolicach centrum można znaleźć oferty za 500 złotych. Nawet mam znajomych którzy w Krakowie, 10 minut od rynku wynajmują kawalerkę w cenie 500 zł + opłaty. Koszty zakupu mieszkań są w Warszawie blisko 2x wyższe niż w Łodzi czy Katowicach, kilkadziesiąt procent wyższe niż w innych miastach. To, że zarobki również są tu wyższe to fakt. Ale wizyta czy przeprowadzka do Warszawy może początkowo wywołać szok zwłaszcza dla osób z mniejszych miejscowości.

Koszty komunikacji miejskiej są również wysokie - bilet jednorazowy normalny kosztuje 3,60zł. Do tego koszty parkowania. Nie dziwne, że dużo korzystniejsze jest wykupienie biletu okresowego, ale przy jednorazowym przejeździe i za benzynę może wyjść mniej niż za bilet. Do tego po Warszawie jeździ niesamowicie dużo samochodów służbowych - zdecydowanie bardziej rzuca się to w oczy. Konkretne marki często się powtarzają, auta są klasy średniej lub wyższej i najczęściej z oznaczeniami firm albo przedsiębiorstw obsługujących floty.

Ze wszystkich powyższych względów następuje proces geoarbitrażu - o którym kiedyś już pisałem. Coraz częściej ludzie przeprowadzają się pod Warszawę lub gdzieś dalej - ale wzdłuż linii kolejowej. W ten sposób w cenie dwupokojowego mieszkania na Mokotowie mają 2-3 razy większy dom pod Warszawą, a czas dojazdu i tak zajmuje tyle samo. Tylko nie samochodem a kolejką miejską. Taki proces ma trwać i w najbliższych latach z Warszawy ma wyprowadzić się co najmniej ćwierć miliona osób. Myślę, że ich miejsca szybko jednak zostaną zastąpione przez młodych ludzi przyjeżdżających do Warszawy na studia czy w poszukiwaniu lepszej pracy. Warto obserwować co się dzieje z tym miastem, daje to bowiem bardzo ciekawy obraz zmian w naszej kulturze i gospodarce. No i przede wszystkim daje szansę na znalezienie kolejnych pomysłów jak żyć taniej i lepiej.

piątek, 2 marca 2012

Białoruś - raj na ziemi?

Ze względów zawodowych dość często podróżuję po naszym kraju samochodem. Zdarza mi się też podwozić ludzi łapiących stopa. Kiedyś podwoziłem chłopaka, który jak się okazało składał dokumenty na wyjazd wolontariacki do Macedonii. Do tej samej miejscowości co mój znajomy - no i oczywiście na miejscu się spotkaliśmy. Tym razem na stopa zabrałem człowieka który niedawno był na Białorusi.



Jak się okazało, mój towarzysz podróży dostał zaproszenie od znajomych. Opłacił wizę białoruską za 25 euro i wsadził do kieszeni 500 złotych. Wyjazd trwał około 10 dni i cały czas korzystali z tanich papierosów, taniego alkoholu no i jedli w restauracjach. Do tego sporo podróżowali - wszędzie komunikacją państwową. Okazało się, że pomimo dość sporych zakupów - zwłaszcza słodyczy - z 500 złotych przywiózł jeszcze część pieniędzy z powrotem do domu. Ciekawiło mnie oczywiście, jakie wrażenia były z tego wyjazdu - okazało się, że autostopowicz był niesamowicie zadowolony. Z tego co pamiętam, za najciekawsze wymienił:
- bardzo dobre, naturalne jedzenie (zwłaszcza przetwory mleczne)
- bardzo duża ilość milicji i innych służb mundurowych na dworcu
- pociągi tak punktualne, że można zegarki ustawiać
- bardzo szerokie i puste ulice w Mińsku
- niesamowity porządek, brak jakichkolwiek graffiti czy napisów na murach
- bardzo tanie papierosy i alkohol

Wychodzi na to, że można na Białorusi bardzo tanio i wygodnie żyć. I pewnie tak jest, dla osób miejscowych mających zagraniczne dochody lub silne polityczne wsparcie... Sama opowieść o tym wyjeździe bardzo mi się podobała ale słyszałem od znajomego inną opowieść. W kilku - kilkunastu chłopa pojechali na wieczór kawalerski właśnie na Białoruś i podobno przez cały czas chodziło za nimi dwóch smutnych panów. Autostopowicz tego nie zauważył.

Samej oceny sytuacji na Białorusi przedstawiać tu nie będę - nie jest to raczej miejsce na polityczne wywody. Faktem jest, że jest to kraj biedny, bardzo zależny od Rosji. Niezależnie od tego - Białoruś w mojej ocenie może się stać w przyszłości najszybciej rozwijającym się krajem w Europie - warunkiem jest uwolnienie tamtejszej gospodarki i otwarcie się na Unię Europejską. Kiedyś byłem nawet na spotkaniu inwestorów New Connect na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie i od przedstawiciela białoruskiej firmy padło pytanie, czy firma z tego kraju mogłaby wejść na parkiet. Widać więc, że i tam przedsiębiorczych ludzi nie brakuje i wszystko zacznie się po odejściu od władzy Łukaszenki i jego towarzyszy. Poniżej do przesłuchania moja ulubiona piosenka z tego kraju - N.R.M. - Try carapachi.