wtorek, 28 sierpnia 2012

Ceny mięsa, wędlin i ryb w Czechach

Jeśli lubimy jeść mięso, a bardzo często jest ono podstawowym daniem u wielu polaków, to możemy być troszeczkę zawiedzeni wybierając się do Czech. Po pierwsze należy pamiętać o tym, że mięso, wędliny czy ryby są w Czechach droższe niż u nas w wielu przypadkach. Przykładowo: jeśli weźmiemy pod uwagę ćwiartkę z kurczaka z poniższej listy cen to wyjdzie nam cena w złotówkach na poziomie około 12,70zł. W Polsce często można znaleźć ten sam drób w cenie nawet o połowę niższej. Po drugie, jakość mięsa w Czechach nie jest dla polaków zadowalająca. Widać zdecydowaną różnicę między wędlinami czy kiełbasami u nas a tymi dostępnymi u naszych południowych sąsiadów.

Nie jest to jednak reguła. Czasem ryby w puszce czy mrożone albo importowane salami możemy znaleźć w lepszej niż u nas jakości i czasem nawet lepszej cenie. Szykowanie się jednak na mięsną ucztę na bazie składników dostępnych w sklepach jest raczej ciężkie.

Inaczej jest, jeśli wybierzemy się do małych miejscowości gdzie w typowej Hospodzie raz na tydzień jej właściciel grilluje. Wtedy dostaniemy pyszne udo z kurczaka, mięso wieprzowe lub dziczyznę w smaku o wiele przewyższającym te dostępne w sklepach. Najciekawiej jest na imprezach organizowanych raz na jakiś czas, na których zbiera się pół miejscowości a wszyscy razem jedzą, śpiewają i piją. Bigos z dzika czy kotlet z sarny okażą się przepyszne.

Ale wracając do tematu głównego: poniżej znajduje się lista wybranych przeze mnie artykułów mięsnych i rybnych dostępnych w sklepach w Czechach. By obliczyć cenę w złotówkach wystarczy pomnożyć podaną przeze mnie kwotę w koronach przez 0,17 - będzie to przybliżona równowartość w złotówkach. Ceny zostały podany w koronach czeskich oraz przeliczone na złotówki po kursie 0,17zł za 1 koronę.


Nazwa produktu Cena w CZK Cena w PLN
Mięso wędzone (Moravske uzene maso) 1kg 179,00 CZK 30,43 zł
Kaczka cała mrożona (Kachna) 1kg 89,90 CZK 15,28 zł
Kurczak z grilla (Grilovane kure) szt 92,00 CZK 15,64 zł
Wieprzowina (Veprzova pecene bez kosti) 1kg 259,00 CZK 44,03 zł
Filet z uda kurczaka (Kureci stehenni rizek) 1kg 139,00 CZK 23,63 zł
Mielone mięso wieprzowe (Vyrobek z mleteho veprzoveho masa) 525g 46,60 CZK 7,92 zł
Salami (Salam Kremesnik) 1kg 349,00 CZK 59,33 zł
Kiełbasa (Turisticky parek) 1kg 159,00 CZK 27,03 zł
Kiełbasa (Dunajska klobasa) 1kg 205,00 CZK 34,85 zł
Salami szynkowe (Sunkovy salam) 1kg 119,00 CZK 20,23 zł
Karkówka wieprzowa 1kg 104,00 CZK 17,68 zł
Ćwiartka z kurczaka 1kg 74,90 CZK 12,73 zł
Filety z halibuta mrożone 500g 118,90 CZK 20,21 zł
Salami łowieckie 1kg 189,00 CZK 32,13 zł
Parówki wiedeńskie 1kg 149,00 CZK 25,33 zł
Kiełbasa paprykowa 1kg 119,00 CZK 20,23 zł
Smalec (Veprove sadlo) 500g 33,90 CZK 5,76 zł
Sałatka norweska z krabem (Salat norsky s krabi prichuti) 1kg 139,00 CZK 23,63 zł
Flądra wypatroszona mrożona (Platys kuchany) 600g 89,90 CZK 15,28 zł
Kiełbasa Torino (Torino klobasa) 450g 59,90 CZK 10,18 zł
Wędzony łosoś norweski (Losos norsky uzeny – platky) 100g 82,80 CZK 14,08 zł
Tuńczyk w puszce (Tunakovy steak Franz Josef) 170g 49,90 CZK 8,48 zł


Oczywiście podane przeze mnie ceny to raczej ceny standardowe i czasem możemy trafić na obniżki rzędu kilkunastu czy kilkudziesięciu procent. Ceny mięsa w Czechach są jednak wyższe niż u nas, o czym warto pamiętać. Raczej nie jest to problemem przy krótkich wyjazdach turystycznych i stołowaniu się w restauracjach, jednak przy przeprowadzce do Czech możemy mieć na początku nieco wyższe rachunki za te same produkty mięsne i rybne do których przyzwyczailiśmy się w naszym kraju

niedziela, 26 sierpnia 2012

Po urlopie w Czechach

Ponad tygodniowy urlop u naszych południowych sąsiadów dał mi po raz kolejny wiele przyjemności. Udało się odpocząć, zwiedzić już znane i te jeszcze przeze mnie nieuczęszczane szlaki. Było trochę grzybów, choć mniej niż w poprzednich latach. Było kilka świeżo wędzonych rybek i nie jedno wyborne, czeskie piwo. Ale kolejna wyprawa do tego kraju daje szansę na poznanie przez was między innymi cen w Czechach czy miejsc które warto odwiedzić w tym kraju. Na początek przygotuję kilka artykułów na temat cen - w końcu to one najczęściej Was interesują w kontekście podróży zagranicznych.

Wszystkie ceny umieszczone w jednym artykule byłyby niesamowicie chaotyczne i nie dałoby się w sposób spokojny i spójny wyjaśnić wszystkich niuansów związanych z poszczególnymi produktami. Dlatego też w najbliższych dniach pojawią się artykuły o tytułach:

- Ceny alkoholu w Czechach
- Ceny słodyczy w Czechach
- Ceny mięsa w Czechach
- Ceny warzyw i owoców w Czechach
- Ceny innych produktów w Czechach
- Ceny w czeskich restauracjach
- Ceny nieruchomości w Czechach

W ten sposób uporządkowane ceny dadzą Wam jak najbardziej klarowny obraz tego, ile co kosztuje za naszą południową granicą. Jednocześnie będzie to dla mnie o wiele łatwiejsze przy kolejnych podróżach do Czech - zarówno sam będę mógł szybciej i łatwiej porównać ceny jak i wy będziecie mogli szukając na przykład ceny piwa w Czechach poznać dokładną informację na ten temat z chwili obecnej i w przyszłości. Dzięki temu będziemy mogli śledzić wspólnie ceny tych produktów - bo czasem można trafić na prawdziwe okazje a czasem zdecydowanie przepłacimy. Tak jest chociażby w przypadku czekolady Studentskiej - która w jednym miejscu kosztuje 33 korony, w innym ponad 47 a w kolejnym około 47 ale za dwie sztuki. Podobnie jest w wielu przypadkach - wino kosztujące w jednym sklepie 88 koron (około 14,70zł) w innym kosztuje 60 koron (10zł) - co daje różnicę rzędu kilkudziesięciu procent!

Oczywiście, nie w każdym wypadku jestem w stanie podać ceny z różnych sklepów gdyż głównie posiłkował się będę gazetką reklamową i wieloma paragonami z jednej sieci handlowej, jednak pamięć cen z innych sklepów czy możliwość skomentowania każdej z nich da szansę na łatwiejsze poszukiwanie niższych cen omawianych produktów zarówno przez Was jak i przeze mnie w przyszłości.

W dalszej kolejności będę planował napisać kilka artykułów na temat samego zwiedzania Czech - głównie w kontekście Moraw, gdzie najczęściej przebywam. Znajduje się tam kilka miejsc które zdecydowanie warto odwiedzić a mało kto o nich wie. Do tego dodam pewnie kilka informacji o noclegach czy dodatkowych atrakcjach, ale zobaczymy, kiedy będziecie mieli dość tematów związanych z Czechami.

wtorek, 14 sierpnia 2012

Kolejny miesiąc z Textmarket.pl

No, jak zawsze w okolicach połowy miesiąca czas na podsumowanie tego, co działo się u mnie w serwisie Textmerket.pl. Po pierwsze: pisałem wam w artykule "Rozliczenie podatku z Textmarket" o tym jak rozliczyć ten podatek z Urzędem Skarbowym. Zgodnie z tym do 20 sierpnia powinienem zapłacić 90zł podatku dochodowego i właśnie dziś ten przelew wykonałem. Kilka dni przed terminem więc skarbówka będzie zadowolona ;) Wszystko z powodu wyjazdu za granicę - łatwiej więc od razu załatwić tą sprawę.

Teraz już czas na podsumowanie. Miesiąc temu stan mojego konta wynosił dokładnie 266,48zł. Na dzień dzisiejszy jest to kwota 675,54zł co obrazuje poniższy obrazek. Udało mi się zarobić więc oszałamiającą kwotę 409,06zł. Muszę przyznać, że jest to o ponad 90zł mniej w stosunku do ostatnio założonego na tym blogu celu: 500zł na miesiąc.


Ale mimo wszystko nie jest źle. W tym czasie zrealizowałem jedno zamówienie które odpowiada za większą część zarobku - było to ponad 240zł za artykuły o tematyce ekonomicznej. Szybko, miło i przyjemnie zarobione pieniądze.

W minionym miesiącu wzrosły również bardzo dynamicznie moje przychody z tytułu poleconych. Łącznie od mojej rejestracji w tym serwisie zarobiłem już na poleconych 2,04zł. Jest więc na bardzo tanie piwo. Ale mimo wszystko - zawsze kilka złotych bliżej do wypłaty z Textmarket.

Przyznaję się bez bicia: w tym miesiącu byłem strasznie leniwy. Napisałem trochę dłuższych artykułów jednak w dalszym ciągu się one nie sprzedały. Zeszło za to trochę artykułów wiszących w systemie już jakiś czas. Teraz czekam by stan mojego konta w serwisie po raz kolejny przekroczył 1230zł i wtedy zamierzam dokonać kolejnej wypłaty. Mam nadzieję, że dokonam tego tym razem przed kolejnym sprawozdaniem pomimo tego, że szykuje mi się dość długi wypoczynek za granicą. Chociaż być może uda mi się kilka artykułów napisać w jakimś dziwnym miejscu podczas wypoczynku - wtedy mielibyśmy przykład praktycznego geoarbitrażu. Chociażby 10 000 znaków każdego dnia - w sumie wyszło by 200zł dodatkowej gotówki zarobionej podczas wyjazdu i to netto!

A jak wyglądają wasze zarobki w tym serwisie?

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Koniec Amber Gold. W co teraz inwestować?

W dniu dzisiejszym władze Amber Gold sp. z o.o. wydały lakoniczną informację na temat likwidacji spółki. Trudno. Dla klientów to pewnie kłopot ale dla władz spółki na pewno ta decyzja była uzasadniona ekonomicznie. W końcu trzymanie firmy o spapranej reputacji generującej milionowe koszty każdego miesiąca jest bezsensowne. Co jednak dalej?

W najbliższym czasie dalej będzie głośno o Amber Gold ponieważ różne partie, głównie SLD, domagają się komisji śledczych i wyjaśnienia zaangażowania Premiera w tą sprawę - w końcu jego syn pracował dla Amber Gold. Będzie to jednak bicie piany które raczej nic nowego nam nie przyniesie. Warto więc skupić się na ciekawszych sprawach. Chociażby nad tym, co zrobić teraz z pieniędzmi?

Jak pisałem wielokrotnie - inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem. Jeśli więc chcemy osiągnąć niskie ale pewne przychody - warto skorzystać z lokat lub obligacji emitowanych przez Skarb Państwa. Dla nieco bardziej ryzykownych portfeli warto zastanowić się nad zabezpieczonymi obligacjami korporacyjnymi. Jednak takie zyski będą raczej niskie.

Dla osób o żyłce ryzykanta poleciłbym jednak założenie własnej firmy. Wielu się zapyta: teraz? W kryzysie? Porąbało go?! Właśnie okres spowolnienia gospodarczego (bo od kryzysu jesteśmy jeszcze dalecy) jest najlepszym czasem na zakładanie biznesu. Jeśli firma nam wypali to w lepszej sytuacji gospodarczej zarobimy krocie. Jeśli nie wypali - trudno, nabierzemy doświadczenia.


Tymczasem muszę zapowiedzieć możliwą przerwę w pisaniu postów - będę przez jakiś czas za granicą i teksty mogą nie pojawiać się tak często, jakbym chciał. Wybieram się do Czech i na pewno z tego kraju pojawi się kilka relacji. Chociażby tak często poszukiwane na tym blogu ceny w Czechach, ceny alkoholu w Czechach czy ceny w czeskich restauracjach. Postaram się zgromadzić jak największą ilość danych tego typu i przygotować kilka typowo geoarbitrażowych artykułów. Tak, żeby odetchnąć od afery związanej ze spółką Amber Gold.

sobota, 11 sierpnia 2012

Lista ostrzeżeń KNF - fakty i mity w kontekście afery

Na początku chciałbym wam polecić artykuł który opisuje bardzo sensownie całą sprawę związaną z Amber Gold. Są to opinie osób o dużej wiedzy ekonomicznej i z wieloma zdecydowanie się zgadzam. Ten artykuł to Naiwność i prawo winne problemom z Amber Gold. Jednak wiele osób nie wie jak tak na prawdę tworzona jest ta lista i do czego ona służy.

1) Lista wcale nie ostrzega. Kto o niej wiedział do tej pory? Ekonomiści i prawnicy, kilku urzędników. Jak więc zwykły Kowalski mógł się o tym dowiedzieć, skoro dopiero kilka dni temu zaczęto wszem i wobec trąbić o Amber Gold?

2) Na liście są firmy nie działające. Dla osób mających kilka minut wolnego czasu polecam sprawdzenie listy ostrzeżeń a dokładniej firm tam się znajdujących. Co to za firmy? Ile z nich istnieje? Dlaczego KNF ostrzega przed firmami które już nie działają? Totalny bezsens.

3) Lista nie jest aktualizowana. Na konferencji prezes Amber Gold podawał korespondencję z pracownicą KNF w sprawie dwóch firm które podejrzewał o prowadzenie działalności bankowej a które nie zostały wpisane na listę ostrzeżeń. Nie pamiętam nazw tych firm, ale nie szukając daleko - dlaczego Mizar Profit (Alkor Trade sp. z o.o.) nie jest na liście ostrzeżeń publicznych KNF? Oferują przecież kontrakty lokacyjne. Łączy się to bezpośrednio z punktem powyżej.

4) Wpisy na podstawie anonimowych donosów. Nie wiem czy wiecie, ale według mojej wiedzy w co najmniej trzech przypadkach wpis na listę ostrzeżeń został dokonany przez pracowników KNF po otrzymaniu czegoś, co nazywane jest anonimową wiadomością drogą mailową. Bez sprawdzania firmy. Czyli teoretycznie pan Heniek sprzedający ogórki mógł oskarżyć pana Zbycha również sprzedającego ogórki o nielegalne gromadzenie kasy by wyeliminować go z obsługiwanego przez siebie targu.

5) Nie są jasne zasady wpisywania firm na listę ostrzeżeń publicznych. Nigdzie nie znalazłem informacji o tym, dlaczego i jakie firmy są wpisywane za co. Jest tylko ogólna informacja, że firmy te nie posiadają zgody na prowadzenie działalności bankowej i gromadzenie depozytów. Ok. Ale co, jeśli firma nie prowadzi działalności bankowej i nie gromadzi depozytów a znajduje się na liście KNF? A są takie przypadki.

6) Problemem nie są lokaty, kontrakty lokacyjne, depozyty. Problemem jest wymiar sprawiedliwości. Gdyby polskie prawo było sprawne i efektywne nie byłoby takich problemów. Proces trwałby kilka miesięcy zamiast kilku lat. Nierzetelne firmy wypadałyby z rynku zanim zdążyłyby oszukać wielu ludzi.

7) Polacy nie czytają umów. To jest największy problem. Nie wiem czy Ty, drogi czytelniku, czytałeś umowę swojego kredytu bankowego? Ja czytałem. Zrozumiałem, jednak wiele osób ma z tym problem i umów po prostu nie czyta - albo z lenistwa albo z głupoty. Takie osoby same są sobie winne.

8) Brak wiedzy ekonomicznej. No, w tym przypadku to już problem systemowy tego niestety nie zmieni ani jedna afera ani wyjaśnianie całej sprawy w mediach (też bardzo wątpliwe bo jak słucham wypowiedzi dziennikarzy to często nie mają oni pojęcia o czym mówią). Ale jak ktoś chce zainwestować 10 000zł na lokatę o wyższym oprocentowaniu to chyba stać go na 50zł porady prawnej.


Punktów podobnych można by dopisać co najmniej kilka. Nie zmienia to faktu, że w mojej opinii KNF dała ciała skupiając się na uszczelnianiu systemu bankowego i olewając wszystko wokoło. I teraz nagle przypomniano sobie, że są jeszcze firmy pożyczkowe, firmy zbierające depozyty i może by je zacząć kontrolować. A co najlepsze - tak jak w każdej branży - są firmy uczciwe i są firmy nieuczciwe. Nawet w restauracji staropolskiej kucharz może napluć do bigosu. Dalej wierzę w to i mam taką nadzieję, że afera z Amber Gold to jeden gigantyczny błąd KNF bo jej działania w kilku przypadkach nie przypadły mi ostatnio do gustu.